Softshell vs Hardshell

Pytanie padające często w sklepie: "Co powinienem kupić - hardshell czy softshell"? Odpowiedź nie jest taka oczywista. Wybór zależy od wielu czynników.

 

Należałoby zadać podstawowe pytanie: gdzie i w jakich warunkach będzie odzież używana ?

 

Swego czasu istniała tendencja do wybierania „mocnych membran”. Zarówno w kurtkach, jak i w spodniach, jako opcja ochrony przed deszczem niezależnie od pory roku. Pomijano bardzo istotny aspekt oddychalności, trzeba było wybrać zalanie własnym potem lub przemoczenie spowodowane czynnikami zewnętrznymi.

 

Tutaj pojawiła się rozwiązanie - softshell. Tradycyjny z założenia softshell jest materiałem z gęsto tkanego nylonu, który ma doskonałe parametry oddychalności i wiatroodporności. Jest mocny i dość elastyczny. Nie zapewnia jednak wystarczającej ochrony przed zlewą, czy dużym deszczem. Softshell często pokryty jest warstwą DWR (Durable Water Repellency). DWR to całkiem skuteczna impregnacja. Nie należy jednak mylić go z membraną.

 

W tym miejscu należy się jednak zastanowić się i poszukać swego rodzaju kompromisu. Należy ustalić co, gdzie i do czego będzie wykorzystywane.

 

 

Osobiście (co podkreślam) mógłbym postawić sprawę tak:

 

 

- Hardshell przyda się wszędzie tam gdzie jest ryzyko zalania, na przykład podczas wspinania w lodzie. Lodowy hardshell jest mocną konstrukcją często nie cienką i dość ciężką. Gwarantuje to jednak skuteczną ochronę przed zalaniem.            

 

Mimo wysokich (w teorii) parametrów oddychalności i wodoodporności nie można liczyć, że membrana zdziała cuda tak jak obiecują nam reklamy. Pojawia się masa klientów wierzących w to, że buty i kurtki są w 100% wodoodporne i w 100% oddychające, a tak nie jest.

 

Pamiętam lato i kurs Przewodników Tatrzańskich, gdzie było nas ok. 20 osób. 19 kurtek membraowych. Tylko 1 uczestnik miał na sobie poncho, a w deszczu wędrowaliśmy jakieś 8 czy 10 godzin. Mimo wspomnianych 19 kurtek o różnym stopniu zaawansowania i ochraniaczy na plecaki wszyscy byli przemoczeni do suchej nitki. Żaden hardshell nie dał rady. Od tych tańszych po techniczne kurtki za ponad 1000zł. Gość w poncho był prawie suchy - wiadomo, że można się spocić, prawda? Ale nie był przemoczony.

 

Jak widać żaden hardshell nie podoła długotrwałej letniej zlewie połączonej z szelkami plecaka ocierającymi się o kurtkę na ramionach. Membrana działa najlepiej przy różnicy temperatur. Od nas ciepło, a na zewnątrz zimno. I faktycznie da się to odczuć. Opierając się na różnych doświadczeniach można stwierdzić, że hardhshell na pewno najlepiej spisze się przy różnicach temperatur w trudnych technicznie aktywnościach. Wspinanie w lodzie w softshellu nie ma większego sensu, bo grozi to przemoczeniem. Natomiast podczas wyjazdu na letni wspin warto mieć pod ręką kurtkę hardshellową (np. typu paclite). Nie krępuje nam ruchów tak jak wspomniane wyżej poncho, możemy w niej normalnie pracować i ochroni nas przed wiatrem, deszczem oraz pozwoli na w miarę suchy wycof. Taka kurtka sprawdzi się też jako awaryjna opcja przeciw-deszczowa na szlaku.

 

            Kurtka hardshell Berghaus Civetta 2

 

 

-Softshell będzie niezastąpiony wszędzie tam, gdzie dochodzi do intensywnego wysiłku fizycznego, a potrzebna jest dobra ochrona przed wiatrem. Softshell charakteryzuje się dobrą oddychalnością, a także chroni przed wilgocią, opadem śniegu, czy drobnego deszczu.

 

Dobrze sprawdza się np. na skiturach, gdzie ładuję na siebie spodnie i bluzę/kurtkę softshellową. Nawet przy dużym wietrze i ewentualnej wilgotności powietrza/opadzie mam na sobie coś co chroni mnie przed warunkami atmosferycznymi, a przy okazji nie czuję się tak zapocony i zagrzany jak bym śmigał w ceracie. Na zimę najbardziej polecam mix softshellu z podszewką polarową. Gdy jest bardzo zimno to pod spód nakładam cienki polar i to zdaje egzamin.

 

Już jakiś czas temu powstały hybrydy - czyli połączenia dwóch wyżej wymienionych produktów: membrany z softshellem. Pojawia się pytanie o zasadność takiego rozwiązania? Dodając membranę do softshellu zabija się oddychalność, która jest istotą tego typu materiałów. Kompromisem mają być dość łagodne parametry wodoodporości i jednocześnie oddychalności. Powinno się to sprawdzić, gdyż softshell, wbrew nazwie, jest dość mocną konstrukcją. Tego typu hybrydy mogą okazać się pancernym rozwiązaniem łączącym mocny, rozciągliwy materiał, przyzwoitą wodoodporność i całkiem niezłą wagę.

 

        Bluza softshell+membrana+polar

                   Millet Track Hoodie


Po pewnym czasie okaże się, który produkt jest najlepszy do danych zadań i aktywności. Tysiące użytkowników zweryfikuje różne rozwiązania poprzez testy i własne doświadczenia.


Każde rozwiązanie ma swoje zalety, jednak jak wiadomo jeśli coś jest do wszystkiego – jest do niczego.

 

Abstrahując przez chwilę od technicznych rozważań, najlepszym rozwiązaniem na deszcz mogą być wszelkiego rodzaju poncha - ochraniają przed deszczem zarówno nas, jak i plecak. Nawet w najlepszej kurtce wodoodporność przepadnie w wyniku tarcia np. szelek plecaka o ramiona. Przy okazji poncha odpowiedniej konstrukcji mogą być awaryjną płachtą biwakową itp. Uprzedzając jednak pytania i ironiczne komentarze: jest to opcja typowo trekkingowa. Raczej trudno wyobrazić sobie wspinanie w poncho ;)

 

Czarek Śliwiński

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij